Paznokcie hybrydowe - moje doświadczenia

14:16 Unknown 6 Comments

Cześć!

O lakierach hybrydowych dowiedziałam się całkowicie przypadkiem. Będąc u kosmetyczki, zaproponowała mi ona bardziej trwały lakier, który miałby trzymać się 2 tygodnie. Dopiero później zaczęłam zapoznawać się o co chodzi z tą hybrydą?



Paznokcie hybrydowe robię już od ponad roku. A może nawet i dłużej? Całe życie miałam i mam długie paznokcie, czasami miały swoje gorsze dni a czasami lepsze. Lakier hybrydowy z pewnością ułatwił mi życie, ponieważ wcześniej malowałam paznokcie co 2 dni, co było naprawdę męczące. Zawsze jakieś odpryski, krzywo rozprowadzony lakier - nie miałam do tego cierpliwości, bo nawet najmniejsza drobnostka była dla mnie ogromny dyskomfortem.



Hybryda trzyma mi się znacznie dłużej niż 2 tygodnie, czasami wytrzymuję z nią nawet do miesiąca bez żadnych odprysków, aczkolwiek odrost wtedy już jest całkiem widoczny.

Pewnie zapytacie mnie, jak wyglądają moje paznokcie po takim katowaniu hybrydą? :)


Mają się całkiem dobrze. Zawsze miałam je silne i zdrowe - a to wszystko dzięki mamie, przekazała mi dobre geny co do włosów i paznokci. Dzięki żelowej konsystencji paznokcie są grubsze, a więc łatwiej jest je jeszcze bardziej hodować.
Podczas robienia hybrydy miałam tylko jedną przerwę - 2 miesiące, po czym znowu do niej wróciłam. Hybryda to naprawdę ogromne ułatwienie.


Ogromną zaletą jest to, że paznokcie są zawsze piękne, zadbane, lśniące. A jeśli chodzi o wady? Nie widzę żadnych oprócz ceny, chociaż ja akurat płacę mało, ale wiem, że ceny są różne od 30 do 80 zł.









A jakie są wasze doświadczenia z hybrydą?
Lubicie czy zdecydowanie wolicie tradycyjne lakiery?
Dajcie znać :)


6 komentarze:

Party time!

21:52 Unknown 20 Comments

Cześć!

To był cudowny weekend. Mazury, grono przyjaciół, rodzina i impreza - a dokładnie 40-ste urodziny, które zawstydziłyby nie jedno wesele.. :)  Z ukochanym przetańczyłam całą noc, do tego najedliśmy się za wszystkie czasy. Zdrowie solenizanta i przy okazji moja ''zaliczona'' obrona, były aż nadto.



Do tego krótka wizyta u przyjaciół w Mikołajkach i weekend mogę zaliczyć naprawdę do bardzo udanych. Ale niestety, wszystko co DOBRE szybko się kończy, za szybko..
Już jutro powrót do szarej rzeczywistości, do pracy.

Chciałabym pokazać Wam jeszcze cały mój ''outfit''. :)
Sukienka najprostsza jaką udało mi się znaleźć, w cudnym kolorze, który pięknie podkreślał opaleniznę. Zobaczcie sami.












PS. A budka fotograficzna powinna być na każdej większej imprezie! Super pomysł i świetna pamiątka dla organizatora. :)

Prezent - własnoręcznie przygotowany kosz, z ulubionymi regionalnymi piwami i toną słodkości.





Sukienka - Sinsay
Buty - DeeZee
Torebka - Zara
Naszyjnik - H&M



A na koniec...  Mikołajki.  <3

20 komentarze:

Przystań - Olsztyn

10:24 Unknown 0 Comments

Cześć!
Dziś chciałabym wspomnieć parę słów na temat naszej olsztyńskiej Przystani. Na pewno widzieliście już kilka zdjęć z tego dnia na IG. :)


Restauracja Przystań położona jest w naprawdę pięknym miejscu, jak sami możecie zobaczyć wyżej. Gdyby pogoda dopisała nam bardziej tamtego dnia, to z pewnością zostalibyśmy na dłużej.
Mimo masy czarnych chmur udało nam się jednak zrobić parę fotek i schować się przed deszczem.
Na pewno wielką atrakcją jest ogródek ''na wodzie''. Przy wysokiej temperaturze i pięknym słońcu chciałoby się tam siedzieć i siedzieć..  Chociaż wewnątrz restauracja prezentuje się też naprawdę fajne.




Mimo dość wczesnej pory większość (lepszych :) ) stolików była zajęta, było dość sporo ludzi.
Jeśli chodzi o obsługę - było dziwnie. Naszą dwójkę obsługiwało chyba 3 kelnerów. Jeden przyjął zamówienie, drugi je zapisał a trzeci przyniósł. Chociaż nie chcę komentować, bo może nie mają żadnego podziału na rewiry? Jako osoba pracująca w gastronomii - zwracam uwagę na takie ''drobne szczegóły''.
Menu samo w sobie nie zrobiło na nas większego wrażenia. Wiadomo - ceny są dość wysokie, ze względu na standard restauracji i całego obiektu, ale dania takie jak wszędzie. Bez marudzenia. :)

Chciałabym jeszcze wrócić w to miejsce z pewnością, ponieważ jest przeurocze.
Zostało tylko poczekać na lepszą pogodę.









buty - deezee
spodnie - Stradivarius
marynarka - H&M
okulary - H&M

0 komentarze:

Przygoda zwana 'blogiem'.

22:34 Unknown 3 Comments

Cześć!




Jak na prawdziwą ''dziennikarkę'' przystało - wypadałoby coś o sobie napisać. Od około 1,5 roku prowadzę konto na Instagramie, który pochłonął mnie na dobre. A więc za namową - postanowiłam założyć i pisać bloga. Znajdziecie tu z pewnością mnóstwo recenzji dotyczących olsztyńskich knajp i restauracji, lifestylowe wpisy z mojej codzienności i kilka dobrych przepisów na ciekawe dania.

Teraz wystarczy trzymać kciuki, żebyście równie chętnie odwiedzali tą stronę jak mojego IG.
:)




Instagram


Zachęcam do śledzenia mojego profilu.





3 komentarze: