Wyniki konkursu Indigo!

Cześć!

Przepraszam, że tak długo musieliście czekać, ale naprawdę - ciężko było nam wybrać zwycięzców. :) Bardzo się cieszę, że tak licznie przystąpiliście do konkursu! Wow!

Osoby, które zwyciężyły :
Catrice 33
tutajkarola@wp.pl
Ewelina28

Gratuluję!
Wyślijcie mi na adres e-mail wszystkie wasze dane związane z wysyłką nagrody!


KONKURS INDIGO! :)))



3 rzeczy, które warto zrobić/przeżyć tego lata”
Wygraj bransoletki Natalii Siwiec oraz wakacyjny zestaw Indigo Home SPA!

Kochani, serdecznie Was zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, który organizuję wraz z firmą Indigo! Nagrody z pewnością Was nie zawiodą. :)))



Zasady konkursu :

1.     Zadanie konkursowe:
Opisz 3 rzeczy, które warto zrobić/przeżyć tego lata- uzasadnij swój wybór;
2.     Odpowiedzi na pytania w formie pisemnej należy umieścić pod postem konkursowym, na moim blogu - www.xmadeleine.blogspot.com

3.     Wypowiedź konkursowa powinna zawierać maksymalnie 250 znaków;
4.     Warunkiem wzięcia udziału jest umieszczenie pod komentarzem zawierającym odpowiedź konkursową adresu sklepu internetowego: www.indigohomespa.com

5.     Każdy uczestnik może zamieścić tylko jedną odpowiedź na zadane pytanie konkursowe, w przypadku umieszczenia więcej niż jednego posta będzie brana pod uwagę pierwsza odpowiedź;
6.     Konkurs trwa od dnia 28.07 godz. 12.00, do dnia 6.08 godz. 12.00, czasu polskiego;
7.     Spośród zamieszczonych odpowiedzi zostaną wybrane 3 najbardziej kreatywne zgłoszenia;
8.     Wyniki konkursu zostaną opublikowane na moim blogu w przeciągu 3 dni roboczych od zakończenia konkursu. Wygrane osoby muszą skontaktować się ze mną e-mailowo w celu przesłania danych do wysyłki nagrody w przeciągu 3 dni. od daty zakończenia. (nnmadeleine@gmail.com)

9.     Zwycięscy otrzymują 1x zestaw kosmetyków marki Indigo z linii Home SPA zawierający: Balsam do ciała Pop Sugar 100ml, Masło Shea Pop Sugar 75 ml, Olejek Arganowy Arome 99 100 ml, dwie bransoletkami Indigo sygnowane przez Natalię Siwiec oraz złotą torbę Indigo.

10.  Osoby biorące udział w konkursie muszą mieć ukończone 13 lat i posiadać elektroniczną skrzynkę pocztową.
11.  Przystąpienie do konkursu jest jednoznaczne z akceptacją REGULAMINU.


POWODZENIA!


TROCHĘ różu nie zaszkodzi! Piękna hiszpanka i koturny!

Cześć kochani!

Niedawno wspomniałam, że szykuję TROSZKĘ różowy post. Kilka lat temu - szczerze przyznam - nie przepadałam za różem. W mojej szafie nie było nic w odcieniu różu oprócz.... piżamy. Z wiekiem jednak zmienia nam się gust i jest to 100% prawda. Obecnie uwielbiam ten kolor, wszelkie odcienie, chociaż bardziej te ''spokojne'' niż szalone neony.

Zamawiając sukienkę, którą za chwilkę zobaczycie nie miałam wątpliwości, że musi być ONA różowa. Do pięknej, brązowej opalenizny wygląda bajecznie. Dobrałam do niej koturny, których nie nosiłam wieki. Moją przygodę z obcasami zaczęłam dość późno, wcześniej okazyjnie nosiłam właśnie koturny. Chociaż mój chłopak za nimi nie przepada (kochanie, przypomnij sobie Warszawę.. :)) to tym razem stwierdził, że te są całkiem OK. Mi również się podobają. Wykonane są z typowo ''meliskowego'' materiału. Miałam je na sobie około 2 godzin i naprawdę było mi wygodnie i czułam się komfortowo.



Bardzo rzadko chodzę w sukienkach, sama nie wiem dlaczego. Wygodniej wskoczyć mi w szorty i zwiewną bluzkę niż w sukienkę. CHOCIAŻ staram się to zmienić i zakładać częściej spódniczki i sukienki.
W niedzielę są moje urodziny i myślę, że na urodzinową kolację taka stylizacja zdałaby egzamin w 100%. :)




sukienka - mosquito
buty - papilion
torebka - tous
bransoletki - indigo
zegarek - paul hewitt


PLAŻA MIEJSKA - STRÓJ DNIA

Hej, hej!

Znowu dawno mnie nie było! Ale nie ukrywam, że praca zabiera mi zdecydowanie większość czasu - to dlatego troszkę zaniedbuję bloga. A gdy w końcu mam dzień wolny to albo nie ma mojego ''fotografa'' albo po prostu pogoda jest kiepska, jak to bywa w lipcu. Pogoda jest naprawdę szalona w tym roku, sami wiecie.

Prosiliście ostatnio o post z ulubieńcami ( najlepiej MIX, ponieważ pokazuje Wam wtedy wszystko) - spokojnie, będzie. Muszę tylko nazbierać kilka perełek. :)

Jutro OFICJALNIE robię badania na prawo jazdy i na dniach zaczynam przygodę z AUTEM. Naprawdę nie wierzę, że to robię. Ale nie będę na razie wypowiadać się na ten temat, muszę przeczekać. :)
Chociaż z pewnością będę informować Was na bieżąco odnośnie jazd i wykładów.

Ok, przejdźmy do sedna.



Dziś chcę pokazać Wam NAJPROSTSZY outfit, ale mój ulubiony. Jak wiecie - kocham hiszpanki. Nie ważne czy krótkie czy te dłuższe. Jest to mój absolutny hit. :) I połączenie tego typu bluzek z szortami to zdecydowanie mój styl.



bluzka - @selfieroom
spodenki - @justshe
torebka - @selfieroom
trampki - @converse



Koniecznie dajcie znać czy się Wam podoba. :)
W kolejnym poście pokażę Wam przepiękną sukienkę. Będzie BARDZO różowo. :)

Do usłyszenia!


Różowy kombinezon

Cześć kochani!
W końcu mamy WAKACJE. Oficjalnie. :) Korzystacie z pogody, planujecie jakiś wyjazd? Przede mną pracowite miesiące, dopiero pod koniec wakacji planujemy z ukochanym wylot pod palmy, w jakieś ciepłe miejsce. Nie mogę się doczekać!

Co więcej u mnie? Oprócz pracowitych wakacji mam zamiar również zapisać się na prawko. Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko ogarnąć w przyszłym tygodniu. Nie wiem czy się do tego nadaję w 100%, ale chyba w końcu dojrzałam do tej decyzji. I tak, chcę jeździć samochodem. :) Dajcie znać czy macie prawko, jakie macie wspomnienia i czy BARDZO przeżywaliście te wszystkie egzaminy i naukę.. #szukamwsparcia

Oprócz tego pół dnia szukaliśmy dzisiaj prezentu, ponieważ wyjeżdżamy jutro na Mazury. W między czasie udało nam się zrobić dosłownie kilka fotek. Pamiętam, że bardzo podobał Wam się mój różowy kombinezon - ja też go uwielbiam! Cieniutki, mega wygodny i do tego piękny kolor.

Ps. Zanudzę Was tą szarą torebką, wybaczcie, ale to naprawdę MOJA ULUBIONA TORBA. :)

kombinezon - http://www.signific.pl/
buty - http://www.renee.pl/
torebka - http://www.selfieroom.pl/
okulary - http://paczepacze.pl/
zegarek - https://www.danielwellington.com/pl/women/
bransoletki - http://www.maybeme.pl/










Ulubiona bluzka - hiszpanka! Strój dnia!

Jak obiecałam, tak jestem. :) Cześć!
Kosmetyczny post przypadł Wam do gustu, świetnie! Cieszę się, że mogłam pokazać Wam moich ulubieńców, których naprawdę warto mieć w swojej kosmetyczce.

Przygotowałam dla Was kolejny post w roli głównej z HISZPANKĄ. Tak, znowu! Mogłabym nosić te bluzki codziennie, zmieniając tylko kolory. Bardzo lubię mieć odkryte ramiona, więc jak wspominałam wcześniej - te bluzki to dla mnie ideał i must have!



Połączyłam hiszpankę z podartymi szortami, do tego dorzuciłam trampki. Takie połączenie MEGA, naprawdę bardzo mi się podoba. Nie wszyscy tak lubią, bo faktycznie bluzka jest delikatna. Ale to jest właśnie idealnie mój styl, zestaw który będę ''męczyć'' całe wakacje. :)



bluzka - Madam Collection
szorty - H&M
buty - Converse
torebka - selfieroom
łańcuszek - Losange


zegarek - Paul Hewitt
bransoletki - @daily_jewellery (instagram)





Dajcie koniecznie znać co sądzicie o takim połączeniu i czy w ogóle lubicie hiszpanki? Widziałam, że w 90% sieciówek można je teraz dostać. :)
Chwila relaksu i zabieram się za opracowywanie zagadnień na poniedziałkowy egzamin. Zapowiada się ŚWIETNY weekend. Życzcie mi powodzenia!
Do usłyszenia, ściskam!



Kosmetyczni ulubieńcy! Indigo, Semilac, Golden Rose!

Cześć kochane!

Sesja powoli się zaczyna, egzaminy gonią, ale zawsze znajdzie się chwila na nowy post! Mam nadzieję, że egzaminy pójdą mi jak z płatka (Wam również tego życzę!) i szybko będę cieszyła się wakacjami.
Ostatnio była stylizacja z ukochaną hiszpanką, która zresztą bardzo przypadła Wam do gustu, a więc dzisiaj mała odmiana. Przygotowałam dla Was post kosmetyczny. Ulubieńcy, prawdziwi ulubieńcy!
Mam nadzieję, że zainspiruję Was do zakupu czegoś, bo polecam Wam tylko i wyłącznie sprawdzone rzeczy, kosmetyki, marki. Tym razem naprawdę same hity, w których zakochałam się totalnie.

Od czego by tu zacząć? Może od masła shea, które pokazałam Wam wczoraj na Instagramie.


Skorzystałam z produktów firmy Indigo (będzie ich tutaj dzisiaj sporo!) i naprawdę jestem zadowolona. Jak wiecie, jak pisałam wczoraj - nigdy wcześniej nie używałam niczego z masłem shea. Myślałam, że ma ono zupełnie inną konsystencję. Taką zbitą, twardą - jak masło. Ale byłam zaskoczona, gdy otworzyłam pudełeczko! Mięciutki krem i cudowny zapach. Nasmarowała całe ciało - idealne nawilżenie gwarantowane. Mogę Wam polecić z całego serca, bo produkt jest wart uwagi. Wczoraj użyłam akurat wersji niebieskiej. Nie lubię mieć zaczętych kilku takich samych kosmetyków, więc złota wersja jeszcze musi chwilkę poczekać.

Tutaj jeszcze kilka słów od producenta :

* zapach utrzymuje się długo na skórze
* jest rewelacyjnym serum do włosów i ust
* rewelacyjny również do manicure
* odpowiedni do każdego rodzaju skóry
* masło stosowane jako odżywka na końcówki włosów znacznie je wzmocni



Skoro jesteśmy przy Indigo, to lecę dalej z ich produktami. Wiecie, że jestem maniaczką paznokci. Zawsze muszę mieć idealną długość, idealny kolor. O zadbanych skórkach w ogóle nie wspomnę! A właśnie, żeby takie skórki mieć to trzeba o nie dbać. Odkryłam olejek/oliwkę do paznokci i do skórek. Używam jej po skończeniu paznokci, ale też czasami w ciągu dnia, gdy widzę, że coś się dzieje, że są jakieś suche miejsca.


Opakowanie jest śliczne - złote. Do tego bardzo wygodne, ponieważ oliwka jest wykręcana a na końcu mamy pędzelek, dzięki któremu łatwiej jest aplikować produkt. Zapach nie jest mocno wyczuwalny, ale to w niczym nie przeszkadza. Najważniejsze jest nawilżenie, nawilża bardzo dobrze.


Wspomnę jeszcze o olejkach do ciała - również Indigo. Które także pokazywałam Wam wcześniej na Snapie i Instagramie. Niedługo będę miała dla Was fajny konkurs, w którym do wygrania będą ŚWIETNE kosmetyki i nie tylko! Bądźcie czujni. :)
Wracając do olejków - wersja różowa jest z brokatem a pomarańczowa bez. Opakowanie jest z pompką, więc nie trzeba wylewać produktu tak jak zwyczajną oliwkę. A później całe opakowanie jest tłuste, ble, nigdy tego nie lubiłam. Więc taka pompka to naprawdę wygoda.
Mi najbardziej przypadła do gustu wersja różowa. Piękny, owocowe zapach i te mieniące się drobinki! Na opalone ciało (szczególnie nogi!) to coś idealnego. Polecam na lato, czad!


Mówiłam o paznokciach to powiem Wam o moim nowym odkryciu, o nowym kolorze Semilaca. Niektóre z Was pewnie doskonale go znają. Zobaczyłam go wczoraj u Pani kasjerki i po prostu przepadłam! Piękny róż, w sam raz na lato. Męczę ciągle kolor 130 i to jest również mój ulubieniec. Zamówiłam jakiś czas temu miętowy, ale w ogóle mi się nie podoba. Żałuję. Choć na zdjęciach wyglądał super. Jeśli znacie jeszcze jakieś fajne, sprawdzone kolory - dajcie znać na dole!



W swoim zestawie ulubieńców mam jeszcze NAJŁADNIEJSZY krem do rąk jaki w życiu miałam! Zapach jest śliczny, a opakowanie.. ? Sami spójrzcie!


Idealny rozmiar produktu do małej torebki! Taki krem mogłabym mieć zawsze. :) Żeby nie było, że zachwycam się tylko opakowaniem! Nawilżenie dłoni również jest na duży plus. :) Do tej pory używałam kremu do rąk z Nivea i różnie z nim bywało.

Kolejny produkt to krem BB. Nigdy wcześniej nie używałam takich kremów, bo wydawało mi się, że to taki ''pic na wodę'', bez krycia, samo nawilżenie albo i nie, coś dziwnego. Po pierwszym użyciu tego kremu po prostu przepadłam! Idealne krycie (wiecie, że nie mam problemów z cerą, więc dużo nie wymagam), idealny odcień produktu dla mojej cery. Ja rozprowadzam go beauty blenderem. Jest leciutki, w ogóle nie czuję go na twarzy! Naprawdę wszystkie podkłady poszły w odstawkę i używam tylko tego kremu. Jestem pewna, że będę używała go całe wakacje, więc muszę zaopatrzyć się w większą ilość. :)



Wiecie, że kocham Golden Rose. I używam do ust tylko ich produktów. Ich produkty do ust - matowe, to jakieś mistrzostwo! Jestem uzależniona. Namiętnie wykupuje kolejny kredki, a obecnie używam najczęściej tej matowej pomadki w płynie. Kolor 01. :) Ideał, po prostu.

No dobra, co jeszcze mam? Ostatnia rzecz - tusz do rzęs. Dorwałam go na promocji -49% w 
Rossmanie. Pod zdjęciem na IG były mieszane opinie. Jak któraś z Was stwierdziła : ten tusz się kocha albo nienawidzi! Ja POKOCHAŁAM. :) Takich pięknych rzęs jeszcze nie miałam. Pięknie wydłuża, rozdziela i nadaje głęboki, czarny kolor. Znalazłam ulubieńca na lata, nie zamienię go na żaden inny tusz. :)


Koniecznie napiszcie czy znacie te produkty czy zamierzacie coś kupić! :)
Do usłyszenia!